Moje sprawy

Studium przypadków – zapoznaj się z ostatnio prowadzonymi przeze mnie sprawami.
Może to też Twój przypadek?

Upadłość konsumencka

Długi byłego przedsiębiorcy.

Do kancelarii zgłosiła się osoba z wieloma długami powstałymi przed wieloma laty. Klient poprosił o przeanalizowanie jego sytuacji pod kątem możliwości złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Klient był byłym przedsiębiorcą, który z powodzeniem prowadził szereg biznesów. Począwszy od 1985 roku, przez okres transformacji, aż do połowy pierwszej dekady XX wieku. Klient utracił płynność finansową i stał się niewypłacalny. Był dłużnikiem wielu prywatnych firm oraz zalegał z płatnościami względem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Urzędu Skarbowego.

Jak z tego wyjść?

Przekonałem klienta, że w obecnym stanie jedynym sposobem na wyjście ze spirali zadłużenia jest złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Wniosek kancelaria złożyła w maju 2019 r. W sprawie istotne było przekonanie sądu, że klient nie doprowadził do swojej niewypłacalności. Ponadto istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Co oznacza, że nie zachodzą przesłanki negatywne ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Dług klienta powstał i permanentnie rósł w związku z pogorszeniem się koniunktury gospodarczej. Miało to miejsce w okresie poprzedzającym wejście Polski do Unii Europejskiej. Wówczas warunki gospodarcze panujące w kraju były zdecydowanie niekorzystne dla przedsiębiorców prowadzących działalność o profilu tożsamym dla działalności klienta. Mowa o przedsiębiorcach handlujących licznymi produktami sprowadzanymi z państw, z którymi handel naszego kraju został powszechnie ograniczony z uwagi na wprowadzanie „prounijnego” podejścia do handlu.

Wynik końcowy.

Dokładna analiza obecnej sytuacji klienta oraz historii powstania jego zadłużenia pozwoliła na przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości. Wniosek zawierał trafnie przedstawione argumenty przemawiające za ogłoszeniem upadłości klienta. Sąd rozpoznał wniosek w listopadzie 2019 r. Na posiedzeniu niejawnym, a więc w sprawie nie zaszła potrzeba przeprowadzać rozprawy i przesłuchiwać dłużnika. Pozwoliło to klientowi uniknąć dodatkowych nerwów i stresu.

Femme fatale – czyli jak kobieta doprowadziła do bankructwa.

W Kancelarii stawił się klient, który pragnął dowiedzieć się, czy ma szanse na ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Klient miał wówczas zaciągniętych niespełna trzydzieści pożyczek w różnych instytucjach finansowych. Nie tylko w bankach, ale również w podmiotach udzielających pożyczek typu „chwilówka”.

Analiza sprawy.

Klient od ponad 20 lat posiadał stabilne wynagrodzenie. Podczas składania wniosku o ogłoszenie upadłości oscylowało ono w granicach kilku tysięcy miesięcznie. Dłużnik jednak nie był w stanie regulować wszystkich wymagalnych zobowiązań pieniężnych wynikających z zawartych umów o pożyczkę. Pomimo że do tej pory klient przez całe życie rzetelnie spłacał wszystkie swoje zobowiązania.

Analiza sprawy pozwoliła ustalić, że niewypłacalność klienta powstała około rok przed zwróceniem się do naszej Kancelarii. Zadłużenie powstało w związku z przekazaniem przez klienta swojej ówczesnej partnerce środków pieniężnych. Pochodziły one z zawartych przez klienta umów o pożyczkę. Przekazane środki miały zostać przeznaczone przez partnerkę na modernizację prowadzonego przezeń biznesu. Klient był zapewniany o konieczności inwestycji i o pewności bardzo dużego zysku. Na nieszczęście klienta, jak to zresztą w życiu bywa, partnerka go opuściła. Do tego nigdy nie zwróciła dłużnikowi przekazanych jej środków pieniężnych. Ponadto nie przekazała dłużnikowi żadnej kwoty tytułem zysku wygenerowanego przez salon fryzjerski. Klient nie zabezpieczył swojego interesu w żaden sposób przy przekazywaniu środków. Co za tym idzie odzyskanie środków pieniężnych przekazanych byłej partnerce było w istocie niemożliwe.

Finał.

W sprawie argumentowaliśmy, że klient nie doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w skutek rażącego niedbalstwa. Byłaby to bowiem podstawa do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Uważaliśmy, że przyczyną stanu niewypłacalności dłużnika było podjęcie przez niego dopuszczalnego ryzyka gospodarczego. Miało ono postać inwestycji w narzędzia pracy i infrastrukturę, w nadziei na uzyskanie w przyszłości wymiernych korzyści finansowych. Pełen obraz sytuacji w jakiej znalazł się klient dopełniony został przyjęciem, iż działanie byłej partnerki klienta należało przeanalizować pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa. Mianowicie przestępstwa oszustwa z art. 286 kodeksu karnego. Finalnie sąd ogłosił upadłość klienta po przeprowadzeniu rozprawy i dokładnym przesłuchaniu dłużnika.

Niewypłacalność małżonków – przyczyną silna konkurencja w sektorze farmaceutycznym.

Klienci Kancelarii, którzy pozostawali w związku małżeńskim, prowadzili kilka aptek na terenie województwa mazowieckiego. Apteki przez wiele lat prosperowały dobrze. W momencie stawienia się małżonków do naszej Kancelarii po aptekach nie zostało śladu. Pozostał jedynie dług, który wynosił około dwóch milionów złotych. Małżonkowie byli dłużnikami głównie dużych podmiotów sprzedających hurtowo leki i inne środki apteczne. Pozostałe zadłużenie małżonków dotyczyło należności publicznoprawnych względem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Przyjrzenie się sprawie.

W sprawnie dokładnie przyjrzeliśmy się historii zadłużonych małżonków. Pozwoliło nam to na przedstawienie we wniosku o ogłoszenie upadłości przyczyn niewypłacalności w sposób syntetyczny. Istotne było, aby pokazać sądowi, że do niewypłacalności małżonków doszło wskutek następujących kolejno po sobie okoliczności. Były one zupełnie niezależne od małżonków, a które polegały na:

  • permanentnym wzroście kursu franka szwajcarskiego. Skutkowało to znacznym zwiększeniem wysokości miesięcznych rat kredytowych wynikających z zawartej przez małżonków umowy kredytu indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego;
  • konieczności sprzedaży przez małżonków domu jednorodzinnego i przeznaczenia uzyskanych środków pieniężnych na spłatę kredytu indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego. Ponadto sprzedaż nastąpiła za cenę drastycznie niższą, aniżeli kwota pozostała do spłaty kredytu. Uniemożliwiło to przeznaczenie środków pieniężnych na zabezpieczenie finansowe małżonków w związku z pogarszającą się sytuacją w sektorze sprzedaży środków farmaceutycznych;
  • wystąpieniu zmian na rynku właściwym dla aptek, na którym małżonkowie funkcjonowali jako przedsiębiorcy. Niekorzystne zmiany polegały przede wszystkim na: pojawieniu się licznej konkurencji w postaci „sieciowych” aptek, które sprzedawały produkty po zdecydowanie niższych cenach. Wprowadzeniu niekorzystnych warunków przetargu na sprzedaż leków, które małżonkowie musieli spełnić, aby móc kontynuować prowadzenie działalności gospodarczej. Co za tym idzie nowe warunki wymagały zaniżenia ceny sprzedaży leków i ich utrzymania przez cały okres obowiązywania umowy. Co w skutkach negatywnie odbiło się na kondycji finansowej małżonków.
Względy słuszności.

Niezależnie od przedstawionych przyczyn niewypłacalności małżonków w sprawie zaistniały względy słuszności i przesłanki humanitarne. Stanowiły one o zasadności ogłoszenia upadłości obu małżonków. Sąd ogłosił upadłość każdego z małżonków na posiedzeniu niejawnym, czyli bez przeprowadzania rozprawy i przesłuchiwania klientów. W oczywisty sposób przyczyniło się to do uniknięcia przez naszych klientów dalszych nerwów i stresu.

Hazard przyczyną długów.

Zgłosił się do nas klient, który wpadł w spiralę zadłużenia, którego nie był w stanie w żaden sposób spłacić, pomimo stabilnego zatrudnienia i uzyskiwania stałych dochodów. Dług klienta wynikał z zawartych umów o pożyczkę i kredyt z wieloma instytucjami rynku finansowego. Samych umów typu pożyczka chwilówka, którymi klient był związany w dacie składania wniosku o ogłoszenie upadłości było ponad dziesięć, do tego klient związany był umowami kredytu konsolidacyjnego konsolidującego szereg uprzednio zaciągniętych zobowiązań etc. Od paru lat klient nałogowo uprawiał hazard, przegrywając w ten sposób kwoty w bardzo zróżnicowanej wysokości. Klient od dłuższego czasu funkcjonował w taki sposób, że jedną pożyczką spłacał kolejną, a z pozostałych środków próbował się odegrać. Dłużnik wyprzedawał majątek, nie tylko ruchomości, ale i nieruchomości. Sprawa była o tyle dramatyczna, iż dłużnik miał na utrzymaniu trójkę małoletnich dzieci. Dłużnik stracił zaufanie otaczającej go rodziny – żony, rodziców, dziadków.

To wina choroby.

Dłużnik miał stwierdzoną chorobę psychiczną – rozpoznanie hazardu patologicznego. Od jakiegoś czasu dłużnik uczęszczał na terapię odwykową. Patologiczny hazard. Hazardowe uzależnienie jest chorobą psychiczną uznaną od 1980 roku przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, które w swojej klasyfikacji (DSM-IV) umieściło patologiczny hazard w grupie zaburzeń impulsów. Uzależnienie to było dla Dłużnika źródłem licznych problemów związanych ze zdrowiem psychicznym i fizycznym, problemami towarzyskimi, finansowymi i zawodowymi.

Zarówno zadłużenie Dłużnika jak i przyczyny niewypłacalności wynikały ze stwierdzonej choroby psychicznej. W związku z tym wnioskodawca nie doprowadził więc do swojej niewypłacalności, ani nie zwiększył jej stopnia w sposób umyślny lub wskutek rażącego niedbalstwa. Przyczyny niewypłacalności były obiektywne i od dłużnika niezależne. Sąd ogłosił upadłość dłużnika.

Antywindykacja

Przeciwko klientowi Kancelarii został wniesiony pozew o zapłatę kwoty ponad 52.000,00 zł przez jeden z funduszy sekurytyzacyjnych. Fundusz dochodził także odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od dnia 1 marca 2016 r. Dług wynikał z umowy pożyczki gotówkowej zawartej przez klienta z jednym z najbardziej popularnych banków w Polsce w czerwcu 2008 r. Na kwotę dochodzoną przez fundusz sekrutytyzacyjny składała się kwota ponad 27.000,00 zł tytułem niespłaconego kapitału wraz z odsetkami umownymi naliczanymi zgodnie z regulaminem umowy pożyczki gotówkowej. W styczniu 2013 r. bank wystawił przeciwko klientowi bankowy tytuł egzekucyjny, na który następnie nadana została przez sąd klauzula wykonalności.

Sąd I instancji zasądził od klienta w całości kwotę dochodzoną pozwem. Od wyroku wnieśliśmy apelację zaskarżając wyrok w całości. Kwestionowaliśmy bowiem zasadność całego roszczenia zgłoszonego przeciwko klientowi przez fundusz sekurytyzacyjny.

Efekt? Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok Sądu I instancji i oddalił powództwo w całości, zasądzając przy tym  na rzecz klienta koszty postępowania na za obie instancje – w sumie około 10.500,00 zł. Wyrok jest prawomocny.

%

Ochrony dłużnika

Wierzyciel Ultimo NSFIZ reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika wszczyna postępowanie egzekucyjne przeciwko dłużnikowi. Wierzyciel nie przedkłada jednak dokumentu, z którego wynikałoby, że uległ przerwaniu termin przedawnienia roszczenia objętego tytułem wykonawczym – nakaz zapłaty z 2009 r.

Co robi komornik? Wszczyna postępowanie egzekucyjne (sic!) .

Co powinien zrobić komornik? W takiej sytuacji należy odmówić wszczęcia postępowania egzekucyjnego w oparciu o art. 804 § 2 k.p.c.

Po mojej interwencji komornik sam uwzględnia wniesioną na niego skargę.

Co w dalszej kolejności robi komornik? W związku z uwzględnieniem skargi i po wszczęciu postępowania egzekucyjnego pobiera od Ultimo NSFIZ opłatę stosunkową w wysokości 2.452,20 zł wskazując, że postępowanie egzekucyjne zostało wszczęte niecelowo. Przypadek?

Czy działania komornika były prawidłowe? Jeżeli z treści tytułu wykonawczego wynika, że termin przedawnienia dochodzonego roszczenia upłynął, a wierzyciel nie przedłożył dokumentu, z którego wynika, że doszło do przerwania biegu przedawnienia roszczenia organ egzekucyjny odmawia wszczęcia egzekucji (!) – ale to już zmartwienie Ultimo NSFIZ.

Ultimo NSFIZ nie wyegzekwowało nawet złotówki. Komornik także nie pobrał żadnej opłaty od klienta Kancelarii.

Zasiedzenie

zasiedzenie nieruchomosci

Konflikt rodzinny przyczyną sprawy o zasiedzenie nieruchomości

Historia płotu

Przyczyną wszczęcia sprawy o zasiedzenie nieruchomości był konflikt wywołany przez sąsiadów Klientów Kancelarii. Właścicielami nieruchomości sąsiadującej z nieruchomością Klientów była ich dalsza rodzina. Klienci Kancelarii, będący starszymi osobami i pozostającymi w związku małżeńskim od ponad 30 lat, otrzymali od swoich sąsiadów wezwanie do wydania im pasa gruntu. Przed skierowaniem wezwania do naszych Klientów ich sąsiedzi przeprowadzili czynności z udziałem geodety. Sporny grunt usytuowany był między nieruchomością klientów a nieruchomością ich sąsiadów. Dla klientów kancelarii pas ten miał fundamentalne znaczenie. Stanowił on bowiem część przejazdu umożliwiającego nie tylko wjazd na teren ich nieruchomości, lecz również dojazd do dalszej części nieruchomości położonej „na tyłach”. Sporny pas gruntu faktycznie leżał w obrębie nieruchomości, dla której jako właściciele, ujawnieni byli sąsiedzi klientów Kancelarii.

Postępowanie sądowe

W toku postępowania konieczne było udowodnienie, że sporny pas gruntu, którego granica wyznaczona była m.in. przez płot, nie była nigdy przesuwana tudzież w jakikolwiek sposób zmieniana. Udowodniliśmy, że okres zasiadywania rozpoczął swój bieg jeszcze za życia rodziców Klienta Kancelarii. Sąd przyjął, że zasiadywanie nieruchomości rozpoczęło się od 1980 r. Przyjęliśmy, że klient Kancelarii z chwilą śmierci jego ojca, odziedziczył posiadanie części nieruchomości, obejmującej działkę gruntu wraz ze jego wszystkimi skutkami prawnymi.

Ta niepozorna sprawa dotycząca niewielkiego pasa gruntu wymagała przeprowadzenia znacznej ilości dowodów. Przed przystąpieniem do sprawy sądowej zgromadziliśmy niezbędny materiał dowodowy. Sporządziliśmy przygotowaną przez geodetę tzw. mapę do zasiedzenia. W tej sprawie o zasiedzenie opieraliśmy się nie tylko na zgromadzonych licznych dokumentach, lecz również na starych fotografiach. W sprawie przesłuchaliśmy dużą liczbę świadków – rodzinę, sąsiadów etc. Dotarliśmy do dokumentów, które następnie zostały przekazane sądowi. W tym akt własności ziemi sprzed wielu lat, na podstawie którego ojciec klienta kancelarii nabył na własność liczne nieruchomości gruntowe wraz z zabudowaniami.

Stwierdzenie prawa własności do nieruchomości prze zasiedzenie

W toku postępowania sądowego o zasiedzenie udało się w całości obalić argumentację strony przeciwnej. Na czas postępowania udzielono naszym klientom zabezpieczenia ich roszczenia w ten sposób, że sąsiedzi naszych klientów nie mogli w żaden sposób ingerować w dotychczasowe posiadanie spornego gruntu. Dzięki temu postanowieniu nasi Klienci mieli, na czas trwania postępowania sądowego, zapewniony komfort korzystania z gruntu, o którego zasiedzenie toczyła się sprawa. Finalnie sprawa została wygrana przez naszych Klientów. Sąd stwierdził nabycia prawa własności do części nieruchomości gruntowej przez zasiedzenie.